Poczatek czegoś… wielkiego
Niczego tak nienawidzę jak blogów nastolatek, rozbujane hormonalnie dziewczęta przelewają swoje wypaczone przez Bravo i inne tego typu czasopisma myśli, które później odzwierciedlają w swoich zachowaniach, aż się nie dobrze robi, ale na szczęście są też takie blogi gdzie coś konstruktywnego można zobaczyć lub przeczytać.
Postanowiłem pisać bloga, może nie tyle, co pisać a wykorzystać go do tego by ukazać to, na co zwracam uwagę, w różny sposób, a to za pomocą fotografii albo za pomocą filmu, który ostatnio coraz bardziej zaczyna mi się podobać.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie, ile będę miał zapału i chęci żeby dodawać nowe notki, fotografie, filmy… pożyjemy zobaczymy.

Napisz odpowiedź
Musisz być zalogowany aby móc dodać komentarz.